Bohaterowiee


15 lutego 201615:41
 
Refleksje aktualne, może nieudane, lecz wymuszone polską brzydotą moralną rządzących, bezinteresowną zawiścią tak powszechną, nieukrywaną, demonstrowaną publicznie, że aż dech zapiera w piersi. Te cechy to chyba nabyte genetycznie, za mało w nas krwi żydowskiej, narodu który potrafi być sobie lojalny, wspierać się, dążyć do osiągnięć, jest pracowity, utalentowany, nie traci swojej tożsamości od tysięcy lat. Brak nam takich cech. Podobno tylko sześć  milionów Polaków ma w swoim rodowodzie domieszkę krwi Żydowskiej, bo polska szlachta i mieszczaństwo chętnie brało za żony żydówki. Przykładem nasz Kazimierz z kochanka Esterką. Pewnie wywołam tą opinią zgorszenie. Zważmy jednak, ze najwięksi polscy twórcy to Żydzi. Nawet Mickiewicz, Baczyński maja w rodowodzie antenatów żydowskich.Większości odkryć w astrofizyce i mechanice kwantowej  dokonali Żydzi. Oni stworzyli przemysł atomowy. Nie bądźmy antysemitami.

 N a s i    b o h a t e r o w i e


Bartosz do boju na kosy wiódł braci
By nam ojczyzną nie rządzili kaci

Na barykady szewc wiódł lud Warszawy
Z szablą na pomniku dziś zaznaje sławy

Bratanek królewski to niezły hulaka
Dziś za swoje boje dosiada rumaka

Panna hrabianka sławy też doznała
Walczyć z moskalem mężnie się nie bała

I był bojownik odważnym był mężem
 Granatem miotnął i cara zwyciężył

Trzystu młodzieńców Lwowa dzielnie broni
Gdyby nie oni  byłby Lwowa koniec

Ojczyzny bronić to jest sprawa święta
Obrońców Lwowa nazwano "Orlęta"

Ojciec autora Lwów bronił jak skała
Otrzymał dyplom z  ręki  generała

Ziem podkarpackich chłop stał się premierem
Ten z pod Kijowa stał się wtedy zerem

Przyszły złe czasy bohaterów  wielu
Lecz swoją walką nie sięgnęli celu

Bohaterami Mamaj i Czapajew
Choć obce wpływy tośmy polskim krajem

Czas nadszedł dali komuniści ziemię
Stało się godne wreszcie wiejskie plemię

A ich synowie zasiedlili miasta
Klasa  robocza się migiem rozrasta

Stopa życiowa spadała powoli
Aż wreszcie zbraknie  musztardy i soli

Wtedy odważny choć nie św. Szaweł
Płot przeskakuje do stoczni niebawem

Tak się zaczęła dziejów naszych wiosna
Prawda to dla nas jest całkiem radosna

A temu który  odmianę tę sprawił
W przyszłości naród postument postawi

Tobie ludowy  prosty bohaterze
Naród postawi aż do nieba wierze

Nasza historia nie jest za bogata
Pięciu z nas weszło na parnasy świata

Tyś  jest ostatni  z nas na tym parnasie
Tego jednego chociaż  dzisiaj ma się

Archanioł Michał zstąpi ze swym mieczem
Twoich  oszczerców do szczętu wysiecze

Ja co nie władam słowem jak mistrzowie
Hołd ci oddaję w takim prostym słowie


Poniżej kilka osobistych pokrętnych myśli odbiegających 
                        od tematu politycznego

K   ł   o   p   o    t                    

Nie mam pomysłu
Jak zgłuszyć szeptanie
Co nie od dzisiaj
Za mną się ugania
Zdusić patynką na muchy
Syreną pożarniczą
No nie mam pomysłu
Zza ucha szept wypłoszyć
Coraz niesie się głośniej
No nie znajduję rady
Jak pani kark ukręcić
Wśród śmieci szperam w koszu
Czasów pełnym odpadów
Bo coraz mocniej męczy
Szeptu tego nie znoszę

Może zgłuszyć  przybłędę
Kłębkiem  zwiniętej waty?
Jak  pozbyć się  jędzy
Ni znachor ani lekarz
Nie zna sposobu na to
Wypada czekać w mroku
Aż ujdzie promień z oka
I na wiązkę kwiatów


T  ę  s  k  n  o  t  a


Nie znajdę się  w Sewilli
Ni słuchał flamenco
Głosu dzwonów hiszpańskich
Nie zjadę do Sewilli
Choć mi za nią tęskno
I śmiech córek cygańskich
Mi smutku nie umili
Arena ach arena
Artysta toreador
W pogromcę się wciela
A byk na scenie pada
Sewilla niedostępna
 Nie spotkam tam  Cervanta
Marzenia swoje zamknę
Sewilla moja klęska
















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz